Wino musujące pijemy tradycyjnie w sylwestra. Wszyscy jednak bez wyjątku tradycyjnie błędnie nazywamy je szampanem. Wina musujące mają swoją bogatą historię i tradycję. Sam proces, w jakim wytwarza się musujące wino jest bardzo ciekawy. Oczywiście jest różnica w sposobie produkcji tanich win musujących i win musujących szlachetnych. Drogie wina musujące poddaje się wtórnej fermentacji już w butelce. Należy do butelki dodać roztwór drożdży i cukru oraz zakapslować flaszę. Drożdże zjadają obecny w winie cukier, co powoduje produkcję alkoholu i dwutlenku węgla. Na koniec fermentacji tworzy się osad, który należy usunąć z butelki. Przebiega to w sposób następujący: butelki umieszcza się dnem do góry w specjalnym stelażu. Przez kolejnych kilkanaście dni odpowiednio wykwalifikowany pracownik wykonuje czynność zwaną remuage. Jest to stopniowe przekręcanie butelek, tak aby drożdże opadły do szyjki butelki. Na koniec szyjkę butelki z osadem zamraża się. Gdy butelka zostanie otworzona korek sam wylatuje na zewnątrz przez ciśnienie panujące w butelce. Flaszę uzupełnia się winem i dodaje się cukru z trzciny cukrowej. Jest to tradycyjna metoda produkcji wina musującego. To sposób, w który powstają prawdziwe szampany w Szampanii, we Włoszech to francicorty (w Lombardii), w Katalonii są to wina cava. Inna metodą produkcji wina musującego jest tzw. charmat. Jest to przeprowadzenie wtórnej fermentacji w dużych zbiornikach. Tanie wina musujące powstają dzięki saturacji - najprostszej metodzie, bo polegającej na saturacji, czyli nasyceniu wina dwutlenkiem węgla. Wina, które naturalnie zawierają dawkę CO2 nazywa się petillant, albo po włosku frizzante.